Búsqueda
Filters
Close
Rok wydania: 2022
Sku: 9789958362712
Enviar a
*
*
Método de envío
Nombre
Entrega estimada
Precio
No hay opciones de envío
$10.21
$8.68

O autorze

O. Slavko Barbarić, OFM, urodzony w 1946 roku w Dragićinie w pobliżu Medziugorja, w 1971 roku otrzymał święcenia kapłańskie.
Studiował filozofię i teologię w Sarajewie i Schwazu, a tytuł magistra uzyskał w 1973 roku w Grazu (Austria). Doktorat z teologii pastoralnej obronił w 1982 roku we Fryburgu (Niemcy).
W styczniu 1982 roku rozpoczął pracę z pielgrzymami w Medziugorju. Prowadził rekolekcje i seminaria. Jeździł po całym świecie z wykładami na temat wydarzeń medziugorskich. Jest autorem licznych tekstów i książek o duchowości medziugorskiej, przetłumaczonych na dwadzieścia języków.
O. Slavko zmarł na Križevacu w piątek 24 listopada 2000 roku o godzinie 15:30 po zakończeniu nabożeństwa Drogi Krzyżowej dla parafian i pielgrzymów.

O książce

Ta książka jednak nie została napisana po to, aby kogokolwiek potępiać, lecz by pokazać heroiczne dzieło siostry Elwiry, która w obecnych czasach, w nadzwyczajny sposób, tworzy wciąż nowe miejsca, dając bezpieczne schronienie setkom młodych ludzi. Dzięki Bogu dzieło jej macierzyńskiej działalności rozszerzyło się z Włoch na Chorwację, Francję, Brazylię, Stany Zjednoczone i dalej. Wiem też, że wiele osób prosi ją, tak jak kiedyś Macedończycy prosili świętego Pawła, aby przybyła do nich i głosiła im zbawienie.

Autor o książce

Kiedy po raz pierwszy słuchałem wypowiedzi siostry Elwiry, stało się dla mnie jasne jak słońce, że straszny potwór narkomanii wyciągnął swoje śmiercionośne szpony, bezlitośnie poluje i pożera młodzież – niewinne ofiary. Oczywiście, nie po raz pierwszy spotkałem się z problemem uzależnienia, lecz sposób potraktowania tego problemu przez siostrę Elwirę otworzył mi oczy na pewne sprawy. Pojąłem, że wiele osób uzależnionych od narkotyków i nie tylko od narkotyków, wywiesiło przed tym potworem białą flagę na znak kapitulacji i w swej bezradności zaczęło narzekać i krytykować władze, Kościół, policję za to, że nic w tej kwestii nie robią. Ona zaś sprawiła na mnie wrażenie prawdziwej potomkini Maryi, matki żyjących, walczącej o swoje dziecko, które chce pożreć smok, i ratującej je.
Jednocześnie zrozumiałem, że wiele matek i ojców utraciło odwagę i tylko bezradnie patrzą jak młodzi ludzie stają się ofiarami i opłakują ich na podobieństwo Racheli opłakującej utratę swoich dzieci. Odczuwając moc macierzyńskiej miłości płynącej ze spojrzenia, słów oraz czynów siostry Elwiry, które tę miłość poświadczały, czułem również niemoc innych.
Największym pragnieniem każdego jest kochać i być kochanym, mieć pokój i być szczęśliwym. I tutaj właśnie człowiek napotyka swoje ograniczenia i ograniczenia innych. Nie jest w stanie kochać tak, jakby tego pragnął, dlatego też nie może być kochany na miarę swojego pragnienia. W ludzkiej duszy ukrywa się głęboko ta niemoc miłowania, a więc i niemoc bycia miłowanym. Już nasze pierwsze doświadczenia w rodzinie, szczególnie w relacji z rodzicami, naznaczone są ową niemocą miłowania.
Nasi rodzice są również ograniczeni i nie mogą kochać tak, jakby tego chcieli. Tak więc w duszy każdego człowieka pozostaje pustka. Puste przestrzenie zawsze są niebezpieczne. Przyroda nie znosi pustki, jak powiadali starzy Rzymianie. I choćby rodzice nie wiem jak się starali, nie mogą kochać swojego dziecka tak, aby ono tylko w ich miłości odnalazło swoje szczęście i zaspokojenie oraz nie miało potrzeby szukać jeszcze więcej miłości. Mówimy, że Bóg tak chciał, byśmy nieustannie i we wszystkim Go szukali. W istocie tak jest. Rzecz jednak w tym, że człowiek najłatwiej zwraca się ku innym ludziom i rzeczom, i tam próbuje odnaleźć miłość, której mu brakuje. Doświadczenie niedostatecznej miłości często wywołuje w człowieku negatywne uczucie odrzucenia, braku akceptacji i wtedy zaczyna się oskarżanie innych. A ten kto oskarża, nie kocha. A kto nie kocha, jest otwarty na wszystkie negatywne wpływy i obietnice, że odnajdzie miłość w łatwy sposób.
Kto zacznie swoją pustkę wypełniać zwracaniem się całą swoją istotą ku Bogu, w swojej niemocy staje się coraz bardziej uzdolniony do bezwarunkowego miłowania. Rany, które powstały z powodu braku miłości, stają się przestrzenią i impulsem do kochania Boga i bliźnich. Jeśli natomiast zdarzy się, co niestety często się dzieje, że niespełnione pragnienie miłości zwróci człowieka ku sobie samemu, innym ludziom lub rzeczom, wtedy taki człowiek staje się pyszny, samolubny i stara się wykorzystać wszystko tylko dla swojego szczęścia.

Tematy

PROBLEMATYKA UZALEŻNIEŃ
SIOSTRA ELWIRA I ŚWIADECTWA Z CENACOLO
DROGI UZDROWIENIA
MODLITWA RÓŻAŃCOWA ZA OSOBY UZALEŻNIONE
DROGA KRZYŻOWA ZA OSOBĘ UZALEŻNIONĄ
PROPOZYCJE

Wydawca: ICMM
Autor: o. Slavko Barbarić
Język: polski
Język oryginału: chorwacki
Przekład / Korekta: Zofia Oczkowska / Anna Halczak
Rok wydania: 2022
Format: 195 x 120
Liczba stron: 216

O autorze

O. Slavko Barbarić, OFM, urodzony w 1946 roku w Dragićinie w pobliżu Medziugorja, w 1971 roku otrzymał święcenia kapłańskie.
Studiował filozofię i teologię w Sarajewie i Schwazu, a tytuł magistra uzyskał w 1973 roku w Grazu (Austria). Doktorat z teologii pastoralnej obronił w 1982 roku we Fryburgu (Niemcy).
W styczniu 1982 roku rozpoczął pracę z pielgrzymami w Medziugorju. Prowadził rekolekcje i seminaria. Jeździł po całym świecie z wykładami na temat wydarzeń medziugorskich. Jest autorem licznych tekstów i książek o duchowości medziugorskiej, przetłumaczonych na dwadzieścia języków.
O. Slavko zmarł na Križevacu w piątek 24 listopada 2000 roku o godzinie 15:30 po zakończeniu nabożeństwa Drogi Krzyżowej dla parafian i pielgrzymów.

O książce

Ta książka jednak nie została napisana po to, aby kogokolwiek potępiać, lecz by pokazać heroiczne dzieło siostry Elwiry, która w obecnych czasach, w nadzwyczajny sposób, tworzy wciąż nowe miejsca, dając bezpieczne schronienie setkom młodych ludzi. Dzięki Bogu dzieło jej macierzyńskiej działalności rozszerzyło się z Włoch na Chorwację, Francję, Brazylię, Stany Zjednoczone i dalej. Wiem też, że wiele osób prosi ją, tak jak kiedyś Macedończycy prosili świętego Pawła, aby przybyła do nich i głosiła im zbawienie.

Autor o książce

Kiedy po raz pierwszy słuchałem wypowiedzi siostry Elwiry, stało się dla mnie jasne jak słońce, że straszny potwór narkomanii wyciągnął swoje śmiercionośne szpony, bezlitośnie poluje i pożera młodzież – niewinne ofiary. Oczywiście, nie po raz pierwszy spotkałem się z problemem uzależnienia, lecz sposób potraktowania tego problemu przez siostrę Elwirę otworzył mi oczy na pewne sprawy. Pojąłem, że wiele osób uzależnionych od narkotyków i nie tylko od narkotyków, wywiesiło przed tym potworem białą flagę na znak kapitulacji i w swej bezradności zaczęło narzekać i krytykować władze, Kościół, policję za to, że nic w tej kwestii nie robią. Ona zaś sprawiła na mnie wrażenie prawdziwej potomkini Maryi, matki żyjących, walczącej o swoje dziecko, które chce pożreć smok, i ratującej je.
Jednocześnie zrozumiałem, że wiele matek i ojców utraciło odwagę i tylko bezradnie patrzą jak młodzi ludzie stają się ofiarami i opłakują ich na podobieństwo Racheli opłakującej utratę swoich dzieci. Odczuwając moc macierzyńskiej miłości płynącej ze spojrzenia, słów oraz czynów siostry Elwiry, które tę miłość poświadczały, czułem również niemoc innych.
Największym pragnieniem każdego jest kochać i być kochanym, mieć pokój i być szczęśliwym. I tutaj właśnie człowiek napotyka swoje ograniczenia i ograniczenia innych. Nie jest w stanie kochać tak, jakby tego pragnął, dlatego też nie może być kochany na miarę swojego pragnienia. W ludzkiej duszy ukrywa się głęboko ta niemoc miłowania, a więc i niemoc bycia miłowanym. Już nasze pierwsze doświadczenia w rodzinie, szczególnie w relacji z rodzicami, naznaczone są ową niemocą miłowania.
Nasi rodzice są również ograniczeni i nie mogą kochać tak, jakby tego chcieli. Tak więc w duszy każdego człowieka pozostaje pustka. Puste przestrzenie zawsze są niebezpieczne. Przyroda nie znosi pustki, jak powiadali starzy Rzymianie. I choćby rodzice nie wiem jak się starali, nie mogą kochać swojego dziecka tak, aby ono tylko w ich miłości odnalazło swoje szczęście i zaspokojenie oraz nie miało potrzeby szukać jeszcze więcej miłości. Mówimy, że Bóg tak chciał, byśmy nieustannie i we wszystkim Go szukali. W istocie tak jest. Rzecz jednak w tym, że człowiek najłatwiej zwraca się ku innym ludziom i rzeczom, i tam próbuje odnaleźć miłość, której mu brakuje. Doświadczenie niedostatecznej miłości często wywołuje w człowieku negatywne uczucie odrzucenia, braku akceptacji i wtedy zaczyna się oskarżanie innych. A ten kto oskarża, nie kocha. A kto nie kocha, jest otwarty na wszystkie negatywne wpływy i obietnice, że odnajdzie miłość w łatwy sposób.
Kto zacznie swoją pustkę wypełniać zwracaniem się całą swoją istotą ku Bogu, w swojej niemocy staje się coraz bardziej uzdolniony do bezwarunkowego miłowania. Rany, które powstały z powodu braku miłości, stają się przestrzenią i impulsem do kochania Boga i bliźnich. Jeśli natomiast zdarzy się, co niestety często się dzieje, że niespełnione pragnienie miłości zwróci człowieka ku sobie samemu, innym ludziom lub rzeczom, wtedy taki człowiek staje się pyszny, samolubny i stara się wykorzystać wszystko tylko dla swojego szczęścia.

Tematy

PROBLEMATYKA UZALEŻNIEŃ
SIOSTRA ELWIRA I ŚWIADECTWA Z CENACOLO
DROGI UZDROWIENIA
MODLITWA RÓŻAŃCOWA ZA OSOBY UZALEŻNIONE
DROGA KRZYŻOWA ZA OSOBĘ UZALEŻNIONĄ
PROPOZYCJE

Wydawca: ICMM
Autor: o. Slavko Barbarić
Język: polski
Język oryginału: chorwacki
Przekład / Korekta: Zofia Oczkowska / Anna Halczak
Rok wydania: 2022
Format: 195 x 120
Liczba stron: 216

Escribe tu propio comentario
  • Solo los usuarios registrados pueden escribir comentarios
*
*
Malo
Excelente
*
*
*
Boletín